Dlaczego mówi się, że jelita to nasz drugi mózg?

Jeśli lata jadłeś / jesz same pełnoziarniste produkty zbożowe, chętnie z dodatkiem otrąb; jeśli nie tolerujesz dobrze nabiału i nie wiadomo z jakiej paki doświadczasz problemów ze strony układu pokarmowego, które nierzadko przeszkadzają Tobie wykonać trening – musisz koniecznie zadbać o jelita.


Dlaczego mówi się, że jelita to drugi mózg?


W jelitach jest bardzo dużo neuronów (komórki nerwowe obecne także w mózgu) – z jelit do mózgu płynie 90% informacji, w jelitach wchłaniasz składniki odżywcze, w jelitach jest 80% serotoniny – bez zdrowych jelit nie ma zdrowego organizmu. Każdy kosmek jelitowy ma swoją sieć neuronów, których ogółem jest około 100 milionów. To drugie miejsce zaraz po mózgu, w której są tak liczne. 

Zastanów się tylko – nie przypadkowo czegoś “nie możemy strawić”, przed zawodami i w nagłym stresie pojawia się biegunka lub wręcz przeciwnie – masz zaciśnięty żołądek, a najmniejszy ból brzucha powoduje obniżenie nastroju.
Nie jest przypadkiem, że ludzie zestresowani cierpią po latach na wrzody żołądka – nadmiar stresu, papierosy, mocna kawa (lub 10).

To wszystko jest ważne. Także dla Twojej sprawności.

To, co najważniejsze – pamiętaj, że NIE MA MOŻLIWOŚCI przywrócić i doprowadzić mikroflory jelit do pełni zdrowia w tydzień czy dwa tygodnie. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz – konsekwencja.

Tak, jak trenujesz ciało, tak musisz zadbać o jelita, a w tym wszystkim być cierpliwym, żeby osiągnąć sukces.

Jeśli doświadczasz wciąż gazów, wzdęć, zaparć, biegunek, przelewania, bólów, kłucia (a także masz problemy skórne, deprechę, jesteś rozdrażniony, nie możesz się podnieść z łóżka):

– weź kartkę, zapisz wszystkie symptomy, które wcześniej określałeś jako “zespół jelita drażliwego” i przejdź na dietę.

Odrzuć:

Być może od razu poczujesz się lepiej, ale nie daj się zwieść – Twój organizm potrzebuje się odżywić, bo bardzo długi czas był blokowany przez uszkodzoną mikroflorę.

Naprawa mikroflory to długotrwały proces obejmujący probiotykoterapię, odpowiednią dietę wspierającą i redukcję czynników, które mają na nią negatywny wpływ (stres codzienny, środowiskowy, wysiłek fizyczny itd itd.)

 

Na zespół jelita drażliwego wpływać może bardzo wiele czynników i być może okaże się, że wyeliminowanie FODMAPs będzie wystarczające i przyniesie olbrzymią ulgę.

Jedz warzywa, dobre tłuszcze, pij dużo rosołu i jedz codziennie kiszonki. W ramach uzupełnienia węgli jedz słodkie ziemniaki, ew. kasze bezglutenowe, maniok.

Dbaj o siebie, nie przemęczaj, redukuj stres do minimum.

Za miesiąc, dwa – usiądź, weź kartkę i zapisz na niej obecne dolegliwości ze strony układu pokarmowego, samopoczucia, skóry, energii, jakości snu.

…i porównaj obie kartki. 🙂

Lubisz to? Lubisz, co? Podziel się więc z innymi:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on Pinterest
KATEGORIE: Ciekawostki i inne, Psychologia, zdrowie psychiczne i motywacja
Komentarze (8)

Hej ! to co opisałaś jest moim problemem od “wieków”. Odkąd pamiętam przy racjonalnym odżywianiu towarzyszą mi wzdęcia, przelewanie, dyskomfort, gazy. Nie mogę zjeść za dużo bo od razu się odzywają. Już zagubiłam sie, które produkty to powodują. Co ciekawe, przy kilkutygodniowych napadach kompulsywnego jedzenia, gdzie jakość pożywienia była… wiadomo jaka, głównie słodycze – te objawy nie występowały tak często.
Czy mogłabyś zatem rozwinąć temat zdrowych jelit, konkretnych zaleceń w diecie ? To dziś tak powszechny problem.
Z góry dziękuję !
M

A dlaczego dużo rosołu? co to daje?
Super artykuł 🙂

Łatwo przyswajalne aminokwasy, glutamina – odbudowują jelita. 🙂

Wg AIP odpadają : cieciorka, fasole, groch, soczewica, soja. Można za to jeść fasolę szparagową 🙂 Od kiedy nie jem glutenu, nabiału, kasz (nawet tych bezglutenowych) oraz orzechów, o niebo lepiej się czuję 🙂 Ogólnie polecam – przetestowane na mnie 🙂 Koniec problemów ze zgagą, zaparciami, depresją i ciągłym rzucaniu się na słodycze

Pisząc strączki masz na myśli wszystkie grochy, ciecierzyce, soczewice itd?….:(

niestety tak

bardzo dobry temat.. bardzo dobry..

mogę dodać od siebie, że u mnie niestety nie sprawdziła się dieta wege.. nie wiem w czym problem, bo po zjedzeniu dużej ilości warzyw mam/miałem ciągłe problemy z żołądkiem.. zatem znów wróciłem do mięsa, ograniczyłem warzywa i problem odszedł w zapomnienie.. wydaje się, że nie umiem jeść warzyw..

cieszę się, że nie mam z nimi problemami….bo bez nabiału żyć bym chyba nie mogła 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

proudly created by CoffeeCode.IT