Miód w rękę i na trasę – sprawdziłam Bee2Go

Pamiętam jeszcze z czasów biegowych, że nigdy nie przepadałam za żelami energetycznymi. Zwykłe mają dla mnie dziwną konsystencję i mój mózg, który zawsze podpowiada, że szkoda marnować kalorie na coś, co mi nie smakuje, odwodził mnie od pomysłu zabierania ich na trening. Uspokoiłam się, kiedy dawno temu Kamil Leśniak dał mi na próbę żele bazujące na miodzie.

To był przełom, który kompletnie zmienił moje nastawienie do tego typu produktów. Jeszcze lepiej, kiedy powstał po prostu miód – dedykowany do spożywania na trasie przez sportowców. Dzisiaj pokażę Wam ten produkt.

Wpis został przygotowany we współpracy z firmą Huzar i nowym produktem – Bee2Go. Na blogu bezwzględnie promuję jedynie produkty, które uznaje za słuszne, stąd współpraca dotycząca tego produktu jest dla mnie samą przyjemnością i z chęcią dzielę się wrażeniami z mojego początku przygody z miodem w saszetkach. 🙂

Bee2Go to miód w wygodnej formie saszetki ułatwiającej spożycie porcji energii podczas treningu. Każda saszetka zawiera 20 gramów miodu ekologicznego pochodzącego z pasiek europejskich.

Do przetestowania dostałam takie opakowania zbiorcze po 10 sztuk. Zobaczcie tylko!

 

Miód w diecie sportowca

                       Miód w diecie sportowca

Miód, jak już wiemy z poprzednich postów (kliknij tu, bo po co mam się powtarzać), to mieszanina węglowodanów – glukozy i fruktozy rozpuszczonych w bardzo małej ilości wody. To, co jest w nim wyjątkowe to bardzo skoncentrowana forma węglowodanów (więc w super małej ilości mamy dużo węglowodanów – lepiej być nie może). Ta właściwość miodu sprawia, że jest on doskonałym paliwem podczas wysiłku.
Postaram się ocenić produkt pod kątem smaku oraz konsystencji, właściwości, ilości węglowodanów, poręczności opakowania, zastosowania, no i powplatam odczucia tych osób, które przetestowały produkt “w akcji”.

 

Smak i konsystencja Bee2Go

Miód miodowi nie równy, ale praktycznie zawsze – słodki i pyszny. W tym wypadku miód też jest delikatny. Produkt przygotowany jest z miodu wielokwiatowego, a jak to miody Huzar – jest delikatny i wyważony. Może wydawać się to kwestią drugorzędną, ale uprawiając sport szybko zauważymy, że jest to spory plus. Przede wszystkim – intensywne smaki w trakcie wysiłku niekoniecznie są tym, czego chcemy – raczej zależy nam na tym, aby przyjąć posiłek szybko i bez wielkiego przejęcia. W tym przypadku nie spotkamy się z miodem o bardzo intensywnym, wręcz drapiącym od słodyczy w gardło smakiem, a delikatnym płynnym, jakby nieco rozwodnionym miodem. Naprawdę duży plus, bo widać, że połączenie miodów było przemyślane. 🙂
Tę właściwość zauważyłam przy własnym testowaniu, ale zwróciły na to uwagę także trzy osoby testujące produkt przy okazji organizowanych Warsztatów dla Biegaczy.

Kolejną kwestią, o której wspomniała nasza gwiazda Ada ze zdjęcia był brak kolki. Cytując: Żel mega się przyjął, bo normalnie jestem bardzo kolkowa, banany na trasie u mnie odpadają, a miód supeeeerrrr. No jak super, to z czym tu dyskutować? 😀

 

Sebastian i Ada testują Bee2Go 🙂

Saszetki – czy faktycznie wygodne rozwiązanie dla miodu?

Tak! 🙂 Małe, poręczne i łatwe do przyjęcia. Podłużna forma opakowania pomaga łatwo sięgnąć z paska / koszulki i od razu przejść do działania – zęby w ruch i saszetka otwarta. Dla mnie ta forma ma znaczenie – szukając saszetki w koszulce kolarskiej sięgam ręką do tyłu i bez wielkich poszukiwań mam ją w garści. Te detale świadczą o całości, więc jeśli bawi Cię ten opis – spróbuj odpakować na trasie pedały Shimano z oryginalnego opakowania (podpowiadam: jest ciężko nawet zrobić to na siedząco, bez pośpiechu). 😀

Ilość węglowodanów

W przypadku Bee2Go mamy 20 gramów miodu w saszetce. Daje nam to dokładnie 16.4 g węglowodanów na saszetkę.
Jedyny minus, który widzę dotyczy wspomnianej wielkości saszetek – jeśli przerzucamy się z tradycyjnych żeli energetycznych – 16.4 g węglowodanów VS ok 21 g / porcję – może robić nam różnicę. Myślę jednak, że smak i właściwości będą nam to rekompensowały i z chęcią zużyjemy po prostu 2 saszetki na trasie. 🙂

Najczęściej polecaną ilością spożycia węglowodanów w ciągu wysiłku na trasie jest 30-90 g, oczywiście w zależności od długości trwania wysiłku, intensywności i specyfiki – czy to trening, czy zawody, czy co. 🙂 Jeśli mówimy o krótkich biegach czy wysiłkach – 30 g na godzinę będzie wystarczające, jeśli intensywny wysiłek trwa ponad 1-1,5 h – wówczas warto celować w wyższe wartości, aby wykorzystać swój potencjał treningowy. W przypadku mocnych zawodników żywienie więc warto zacząć od półmaratonu. Mowa o biegaczach, którzy osiągają czasy lekko powyżej godziny na 21,1 km. Wówczas takie saszetki będą się sprawdzały nieźle. W przypadku długich treningów / zawodów – miód na trasie może być jedną z przekąsek – raz miód, raz batonik, raz izotonik.

Bee2Go w trasie

Kiedy stosować miód w saszetce?

Widzę kilka zastosowań produktu.

  • zawody i treningi biegowe, kolarskie, a nawet pływackie
  • przekąska pomiędzy treningami łączonymi
  • przekąska przed treningiem – podnosząca poziom cukru we krwi i lekko pobudzająca (mi zdarzyło się np. użyć Bee2Go przed siłownią)

Produkt będzie też świetnym rozwiązaniem dla dzieci aktywnych fizycznie! Miód bez dodatków, słodki, smaczny i wygodny do zabrania na trening przed/po zajęciami w szkole (oczywiście nie jako jedyna przekąska, ale uzupełnienie).

Lubisz to? Lubisz, co? Podziel się więc z innymi:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
CATEGORY: Ciekawostki i inne, Dieta sportowca, Dieta w praktyce - porady

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

proudly created by CoffeeCode.IT

Otrzymaj 4-tygodniowy mailing "Jak schudnąć?" i wiele więcej w przyszłości! :)

Wyślij mi newsletter (bez spamowania)!

FreshMail.pl