Ze mną się nie napijesz?! – Alkohol w diecie sportowca cz.1

Szczególnie teraz, kiedy żar leje się z nieba i zwyczajnie mamy ochotę usiąść ze znajomymi przy zimnym piwku. Co warto wiedzieć?

Warto zacząć od tego, że sport i alkohol często idą w parze, i chociaż nie bezpośrednio, to zawsze gdzieś się to piwo przewija – witać to np. na mecie biegów masowych, gdzie zwykle w pakiet posiłku regeneracyjnego wchodzi piwo.
Alkohol może wchodzić po prostu w całe życie towarzyskie, być częścią spotkań, relaksu, weekendowych imprez – są badania, które mówią, że zadowolenie płynące z tych elementów naszego życia pozytywnie wpływać będzie na wyniki sportowe. Czy tezę mówiącą, że alkohol (tu: piwo) to świetny izotonik i fajnie go włączyć w życie sportowca warto przyjąć za fakt? Jestem przekonana, że to trochę zbyt daleko idące wnioski. Alkohol to trucizna i trzeba o tym pamiętać. Po prostu. 😉

Popularne “ścinanie białka” martwiące osoby, które starają się utrzymać/rozbudować tkankę mięśniową też jest po części prawdą. Tylko nie takie konkretne to ŚCINANIE, a raczej hamowanie dwóch hormonów – hormonu wzrostu i hormonu lutenizującego – ma wpływ na inhibicję procesu hipertrofii, na którym takim osobom zależy.
Co to oznacza?
Alkohol działa jak HAMULEC na drodze ROZBUDOWY – nie oznacza to wzrostu degradacji (niszczenia) mięśni, ale utrudnia obieg białka w organizmie i właściwe jego wykorzystanie.

Szczególnie silnie działa na hamowanie syntezy włókien mięśniowych typu II (szybkokurczliwe, skłonne w odpowiednich warunkach do wzrostu objętości i masy (hipertrofii)).

Co ważne dla osób pragnących zmniejszyć zawartość tkanki tłuszczowej – prędkość przemian metabolicznych zmniejsza się średnio o 30% po spożyciu alkoholu. To fakt, dlatego tak łatwo tyje się po przekąskach spożywanych po wypiciu alkoholu (pomijając to, że sam jest kaloryczny).

W drugiej części więcej o alkoholu, o tym CO wybierać, jak odżywiać się przed/po ewentualnym spożyciu i więcej. 🙂 Już teraz zapraszam!

Tutaj znajdziesz przepis na nalewkę dobrą dla Twojego układu kostnego.

ps.: Aby nic nie przeoczyć subskrybuj bloga lub fanpage! 🙂

Lubisz to? Lubisz, co? Podziel się więc z innymi:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
CATEGORY: Ciekawostki i inne, Dieta sportowca
Komentarze (1)

CZEKAM NA KOLEJNY POST 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

proudly created by CoffeeCode.IT

Otrzymaj 4-tygodniowy mailing "Jak schudnąć?" i wiele więcej w przyszłości! :)

Wyślij mi newsletter (bez spamowania)!

 
Szczególnie teraz, kiedy żar leje się z nieba i zwyczajnie mamy ochotę usiąść ze znajomymi przy zimnym piwku. Co warto wiedzieć? Warto zacząć od tego, że sport i alkohol często idą w parze, i chociaż nie bezpośrednio, to zawsze gdzieś się to piwo przewija – witać to np. na mecie […]