7 “niezdrowych” produktów, które mogą pomóc Ci trzymać się diety

Są takie produkty, które nie są polecane przez dietetyków. Choć ja części z nich też nikomu nie polecam – chciałabym pokazać, że nie wszystko jest czarno-białe. Pierwsze 5 produktów, to nie jest żaden big deal. 5-ty – budzi kontrowersje, a 7-my produkt – zmienia patrzenie na “dietę”. 🙂

1. Kawa

Nie nazwałabym jej niezdrową, ale wiadomo – co za dużo, to niezdrowo. Punkt jest bardzo subiektywny, niemniej są pewne przesłanki mówiące, że może to nie tylko wielu ludziom się „wydaje”, ale faktycznie kawa hamuje apetyt. Pisałam nieco więcej o tym efekcie w poście na temat kofeiny. Okazuje się ostatecznie, że bezkofeinowa kawa ma największą moc hamującą apetyt. Kto by się spodziewał!

2. Smakowa odżywka białkowa

Jako substytut słodyczy, do wykorzystania niskokalorycznych, białkowych przekąsek. Mamy tu dwa plusy!

  1. Termiczny efekt pożywienia – no bo białko, jak wiemy, najbardziej „podkręca” przemianę materii i 22-30% energii, którą dostarcza zużywamy na samo jego zmetabolizowanie.
    Jakkolwiek to brzmi – niezła opcja.
  2. Słodycz. Niestety zwykle pochodząca od słodzików, jednak w naprawdę niewielkiej ilości – od czasu do czasu – jest to niezły wybór, aby zrealizować zachciankę na jakiś nietypowy słodki smak i jednocześnie podbijać białko.

flickr.com/photos/21561428@N03/5373438313/

3. Masło orzechowe z cukrem i solą

Jeśli nie mamy eko-orzechów i eko-blendera, który to zniesie, a dodatkowo w naszej eko-miejscowości jest jeden sklep, który sprzedaje tylko komercyjne masło orzechowe – come on!
Może być, zwłaszcza, że większość rodzajów masła orzechowego zawiera ponad 90% orzechów. Najlepiej, aby nie miało w składzie tłuszczów trans. Resztę, czyli mały dodatek cukru czy soli – na spokojnie przeżyjesz. ?
Smoothy czy crunch?

4. Ketchup / sos sriracha / sos sojowy

Tak, jak kiedyś nie doceniałam tego dodatku, tak obecnie – jestem dużo bardziej optymistyczna co do jego użycia.

  1. Podnosi walory smakowe potraw będąc jednocześnie niskokaloryczny. Ketchup to 100-150kcal/100g. Dodatek zwykle nie jest duży. Pieczone ziemniaki po treningu wytrzymałościowym z ketchupem wchodzą bardzo dobrze, uzupełniają węglowodany, mają wysoki indeks sytości.
  2. Zawiera jakiś tam udział dobrze przyswajalnego likopenu. Bardziej niż z samych pomidorów. Czy chcemy, czy nie chcemy. Oczywiście ilość używanego ketchupu nie powinna być ilością dostarczającą istotną ilość tego składnika, bo oznaczałoby to, że jemy go naprawdę sporo. Ot, ciekawostka.

 

flickr.com/photos/sackton/7847842986/

Z drugiej strony jest bogaty w cukier, więc nie uważamy go za szczególnie korzystny. Można zrobić domowy, ale nie każdemu się będzie chciało i nie każdy będzie czuł się na siłach.

Podobnie jest w przypadku sosu sriracha (ostry, pyszny!) i sojowego. Także są niskokaloryczne (bardzo), dodaje się ich niewiele, a jednocześnie są w stanie odczarować nudny posiłek.

Pamiętaj jednak, aby trzymać również posiłki o nieco mniejszej smakowitości w diecie – badania potwierdzają, że jedzenie „nudnych” posiłków o „neutralnym” smaku, koreluje z jedzeniem mniej.

5. Żele i batony energetyczne

Są nadal osoby, które uważają, że żele energetyczne trzeba tępić, bo są sztuczne, chemiczne i ogólnie pełne cukru. Obecnie na rynku mamy dostępne fajne produkty, dla osób które szukają naturalnych opcji – także takie, bazujące chociażby na miodzie. Batony też możemy znaleźć z całkiem dobrym składem.

Jak wspomagają one dietę? Na pewno podczas zawodów – przedłużają możliwość trenowania na wyższym poziomie. To jest jasne.
Druga sprawa – zmniejszają uczucie wilczego głodu po zakończeniu wysiłku fizycznego. Oczywiście tak samo zmniejszać głód (o ile nie bardziej) będzie banan, niemniej – nie zawsze mamy pod ręką banana i niekiedy łatwiej wykorzystać jest żel lub baton energetyczny.

6. Napoje typu light

Strzał w kolano. Porażka. Skończyłam się. Nie powinnam tego wcale pisać, ale cóż. Let’s face the truth.

COLA / PEPSI i inne napoje light to syf.

Jesteś na redukcji. Redukcja, jak wiemy, im dłużej trwa (oczywiście przy uwzględnieniu przerw), tym jest cięższa. Niższe kalorie niż początkowo, leptyna leci w dół (czyt. chce Ci się jeść i jeść) i coraz ciężej trzymać się tych ilości.

O ile odpowiednia strategia będzie zapobiegać uczuciu głodu, duże dawki warzyw będą pomagać uzyskać satysfakcję z posiłku, a białko będzie dawać większe uczucie sytości – nie da się uniknąć uczucia „niedojedzenia”.
Mowa przede wszystkim o osobach, które już są dosyć szczupłe. Apetyt na słodycze rośnie, bo mózg szuka łatwo dostępnej glukozy. Temperatura powietrza jest wysoka. I wtedy, pojawia się ona…zimna kola light. Pełna słodzików, niezdrowa, niepolecana przez nikogo. Ale tylko raz. Pijesz, zaspokaja apetyt, hamuje głód i pomaga przetrwać.*

Nie chciałabym, aby ktokolwiek odczytał ten tekst jako zalecenie do picia gazowanych bezkalorycznych napojów. Sama pisałam o tym (chociażby tutaj), że nie popieram utrzymywania przyzwyczajenia do smaku słodkiego i stosowania słodzików. Niemniej, raz, kiedyś, od wielkiego dzwona – jest to w moim odczuciu dużo lepsze rozwiązanie, niż „rzut” na słodycze w słodyczowym głodzie (chyba, że się głodzisz, Twoja dieta jest zbyt restrykcyjna itd – wówczas zmień dietę, zadbaj o siebie najpierw!). Pomoże nam kontynuować redukcję masy ciała i nie zaburzy jej. Tylko pamiętajcie – mam na myśli RAZ na jakiś czas. Nie codziennie. Poza kaloriami mamy tu też inne czynniki, które mogą dać efekt odwrotny od tego, który oczekujemy.

Z innej beczki – wygazowana cola podczas zawodów (już nie light, a zwykła) – to często jeden z niewielu patentów, które mogą się sprawdzić, kiedy organizm ma dosyć. Cola znana jest też z działania przeciwwymiotnego.

*to bardzo subiektywny tekst, wiele osób stosuje to rozwiązanie z powodzeniem.

Jedz co chcesz :)

Jedz co chcesz

7. Twoje ulubione <…>

…wstaw tu to, co w małych ilościach sprawia, że nie czujesz, że jesteś „na diecie”.

Nie jestem zwolennikiem stawiania restrykcyjnych barier w diecie. Dieta ma być możliwa do utrzymania, głównie przyjemna i złożona w większości z niskoprzetworzonych produktów. Uwzględniać też może takie posiłki, które niekoniecznie są uznane za ekstra zdrowe, ale dają nam satysfakcję, radość ze stosowania elastycznej diety. Taki zabieg będzie utrzymywał nas na diecie – w 80-90% „czystej”, która dostarczać będzie wszystkiego co potrzebuje nasz organizm. Reszta pozostanie na wyjście z przyjaciółmi i element komfortu psychicznego.

Uwielbiasz sernik, ale wersje „light” totalnie nie spełniają Twoich oczekiwań? Wkomponuj ten sernik raz na tydzień w jadłospis. Nie przesadzaj, on nie rozwali Twojej diety tak długo, jak długo całość będzie miała sensowny skład. 🙂

Brzmi dobrze i chcesz więcej? Pomożemy Ci zbilansować dietę. 🙂

Lubisz to? Lubisz, co? Podziel się więc z innymi:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
CATEGORY: Ciekawostki i inne, Dieta sportowca, Dieta w praktyce - porady, Redukcja

Powiązane wpisy

Komentarze (6)

[…] napoje gazowane – to one stoją za dyskomfortem żołądka i kolkami – oraz, rzecz jasna – alkoholu […]

7 Krówki!

Omg, tak! 😀

Jak dla mnie takie produktu to: czekolada 90-99%, chleb żytni 100% w postaci grzanek (jeszcze tym bardziej z masłem klarowanym!), dobrej jakości wędzone piersi z kurczaka, ziemniaki 😀

Czekolada! Wypadła mi z głowy zupełnie. 🙂 Chleb żytni, ziemniaki – ciężko uznać za "niezdrowe"! 😀 Wpadnij tu:
1. Ziemniory 😀 https://dieta-sportowca.pl/2017/05/zostaw-ziemniaki/
2. Przepis na ekstra chleb! 🙂 https://dieta-sportowca.pl/2017/07/ciemny-chleb-zakwasie-glutenem-pachnie-przepyszny/

Ja uwielbiam napoje energetyczne XS nie dość, że mają dobry skład to dodaja energii i mega smakują 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

proudly created by CoffeeCode.IT

Otrzymaj 4-tygodniowy mailing "Jak schudnąć?" i wiele więcej w przyszłości! :)

Wyślij mi newsletter (bez spamowania)!

 
Są takie produkty, które nie są polecane przez dietetyków. Choć ja części z nich też nikomu nie polecam – chciałabym pokazać, że nie wszystko jest czarno-białe. Pierwsze 5 produktów, to nie jest żaden big deal. 5-ty – budzi kontrowersje, a 7-my produkt – zmienia patrzenie na “dietę”. 🙂 1. Kawa Nie […]